Posted tagged ‘Tadeusz Emmel’

Zabudowa garaży taboru miejskiego (lub – prościej zajednia MPO)

21 kwietnia 2010

Przyznajmy że zajezdnia MPO brzmi mniej dumniej niż „zabudowa garaży taboru miejskiego”. Wszystko sprowadza się jednak do jednego, a raczej do dwóch – do budynku administracji i garażu, w którym parkują i są serwisowane miejskie śmieciarki. Zwykle zwracamy na nie uwagę gdy nad ranem, na ogromnym kacu brzęk butelek i metaliczne dźwieki wyrywaja nas z kojących objęć Morfeusza. Bywają także pomocne gdy bardzo spóźnionym wieczorem orientujemy się że w kieszeni brak środków na taksówkę, która odtrasportowałaby nas bezpiecznie do domu, a na polewaczki za wcześnie bo jest jeszcze wczesna wiosna i asfalt o świcie nie wymaga chłodzenia zimną wodą ani czyszczenia. Znamy je także z opowieści sąsiadów, tych z nich, którzy czerstwi i świeżo po odprężającym joggingu wybiegają skoro świt po grahamki i pachnące farbą drukarską gazety. Tak, niektórym dane jest zobaczyć je na trzeźwo w świetle wschodzącego dnia… Śmieciarki.

Ci, którzy nie pompują co rano świeżego, miejskiego powietrza w zmęczone płuca podczas zdrowotnej przebieżki, a którzy jednak mieliby ochotę poogladać te mityczne kreatury, polecam wizytę w ich mateczniku – w zajezdni MPO. Jej lokalizacja nie jest objęta tajemnicą, a dodatkowym ułatwieniem jest jaskrawo pomarańczowy kolor wozów parkujących na placu z tyłu budynku.
Pomiędzy ulicami Madalińskiego, Sandomierską a Melsztyńską znajduje się zaprojektowany przez Tadeusza Emmela i ukończony w 1927 roku kompleks budynków w którym stacjonują na codzień te niecodziennie widywane maszyny. Kompleks składa się z budynku administracyjnego i dużego garażu. Od ulicy Madalińskiego, gdzie ciągnie się elewacja garażu, budynek nie wyglada imponująco.

Warto jednak podejść bliżej i spojrzeć nieco w górę – w szczycie centralnej cześci garażu, nad jedną z trzech bram od strony ulicy, umieszczony jest medalion z syrenką warszawską.

Syrenka wyrzeźbiona przez Zygmunta Otto jest bardzo nietypowa i naprawdę warto ją bliżej poznać. Nie przypomina zupełnie eterycznych, dlugowłosych stworzeń z Rynku Starego Miasta czy wiaduktu ulicy Karowej, daleko jej też do monumentalnej Syreny z Wybrzeża Kościuszkowskiego, chociaż tak jak one, obowiązkowo w Warszawie, dzierży miecz i tarczę. Syrenka Otto z garażu MPO z krótką grzywką i ścietymi prosto włosami odsłaniającymi szyję i kark wygląda raczej jakby na początku XX wieku wybiegła z kawiarni na Nowym Świecie, gdzie wśród dymu papierosów i gwaru rozmów, przegrała zakład z jakimiś artystami w wyniku którego musi teraz, półnaga, strzec śmieciarek i pilnować porządku na Madalińskiego.

Być może ze względu na piękną Syrenę architekt postanowił ozdobić nieco szary schron wozów porządkowych. W efekcie w środku możemy podziwiać światło przedzierające się przez luksfery w bramie wjazdowej i wpadające przez świetliki przypominające do złudzenia okna w nawie głównej układu bazylikowego.

I, przy odrobinie szczęścia, możemy zobaczyć takie kolory od strony ulicy Madalińskiego:

A tak wygląd budynek administracyjny od strony parkingu:

Czy nadal śmieciarki kojarzą Wam się tylko z kacem i tańszą taksówką?

W Warszawie budynki mają swoją historię. Tak się dziwnie dzieje w tym mieście, że historia dotyczy przeszłości i przyszłości w niemal tym samym stopniu. Garaż MPO przy Madalińskiego miał stać się nową siedzibą Teatru Warlikowskego. Oficjalny adres Nowego Teatru to Madalińskiego 10/16, jednak przedstawienia odbywają się w innych, gościnnych lokalizacjach, a na przekształcenie zajezdni w teatr trzeba będzie jeszcze poczekać.

A żeby przekonac się, że pracownicy MPO mają poczucie humoru i pracują z prawdziwym powołaniem – posłuchajcie piosenki (i cóż że z Niemiec:-)).

Lokalizacja

Reklamy